poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Akt oskarżenia wobec Mateusza Piskorskiego

Po prawie dwóch latach od aresztowania Mateusza Piskorskiego prokuratura przedstawiła mu akt oskarżenia. Według medialnych doniesień polityk miał m.in. promować cele Federacji Rosyjskiej i prowokować antypolskie nastawienie u Ukraińców oraz antyukraińskie postawy wśród Polaków. Piskorski miał za to brać pieniądze od Rosjan. W tle przewijają się też Chiny.
I co? Myślicie, że żyjemy w państwie prawa i sprawiedliwości? Nic bardziej mylnego. Gdyby tak było, to analogiczne zarzuty prokuratura postawiłaby całej armii polskich (?) polityków, którzy promują cele USA i Izraela; prowokują antyrosyjskie nastawienie wśród Polaków i antypolskie wśród Rosjan; i wreszcie - robią to dla konkretnych korzyści finansowych.
Reasumując: JEDEN Piskorski siedzi "za Rosję". DZIESIĄTKI (SETKI?) polityków cieszą się wolnością, wygodnymi posadami i pokaźnym kontem bankowym, bo sprzedali Polskę w imię amerykańskich i żydowskich interesów. Coś mi się wydaje, że sprawa Piskorskiego ma przykryć tych pozostałych.

piątek, 20 kwietnia 2018

O banderyzmie, bombardowaniach Syrii, otruciu Skripala, itp...

Tacy ludzie jak dr Lucyna Kulińska i red. Piotr Korczarowski sprawiają, że jestem szczęśliwa, bo wiem, że Polska nie zginęła. Wielkie dzięki za zaproszenie do najlepszej telewizji w tym kraju. Ogromny dla mnie zaszczyt wystąpić w takim gronie. Szczegóły pod LINKIEM: https://www.youtube.com/watch?v=xuiQVhCiFbA

UWAGA: Tematy mocne i niepoprawne - nie usłyszycie tego gdzie indziej. O banderyzmie na Ukrainie, bombardowaniach w Syrii, otruciu Skripala i wielu innych sprawach - bez cienia cenzury.

Ps. Osoby znające mnie osobiście mogą być nieco zaskoczone brakiem mojego gadulstwa na wizji. Wyjaśnienie tego niecodziennego zjawiska jest bardzo proste - Pani Kulińska jest tak mądra i ma tyle ważnych spraw do przekazania, że sama wolałam jej posłuchać niż wchodzić w słowo :)

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Jedziemy do Syrii. Chcemy pokazać światu prawdę o wojnie i terroryzmie

Udało się - mamy wizy dziennikarskie do Syrii i możemy jechać realizować reportaż - film dokumentalny pod tytułem "Casus belli". 

Wiza ważna jest miesiąc, więc nie mamy dużo czasu na zebranie niezbędnego minimum potrzebnego nam na wyruszenie. Czy pomożesz nam w stworzeniu wolnego od propagandy materiału o wojnie w Syrii?

Od kilku lat z niepokojem dostrzegamy jednostronny przekaz medialny w Polsce dotyczący tragedii jaka rozgrywa się na terenie Syrii. Zdecydowana większość mediów (od państwowych po prywatne) przekonuje swoich odbiorców, że trwa tam „wojna domowa”, tj. „antyrządowa opozycja” walczy z „reżimem prezydenta Asada”. Tymczasem mamy poważne podstawy twierdzić, że tego typu narracja jest ordynarną manipulacją, mającą przykryć prawdziwe oblicze agresorów i ich intencje.

Dlaczego media w naszym kraju (przecież Polska pozostała neutralna) dołączyły do chóru zachodniej propagandy? Możemy się tylko domyślać. Jednak naszym celem nie jest stawianie siebie w roli sędziów. Chcemy skupić się na tym, aby dać przykład – jak walczyć o prawdę na temat Syrii! Pragniemy także pokazać dobre strony polsko-syryjskiej współpracy, w tym zaangażowanie Polaków w pomoc Syryjczykom oraz otwartość strony syryjskiej na współpracę z Polską przy odbudowywaniu zniszczonego wojną kraju. 

piątek, 30 marca 2018

Sąd nad Jezusem, Poncjusz Piłat i namiestnicy podbitej Polski

W Wielki Piątek jakoś szczególnie myślę o ludziach władzy w Polsce - czołowych politykach, prezesie, szefach rozmaitych polskojęzycznych służb wywiadowczych. Ich sytuacja przypomina mi położenie Poncjusza Piłata.

Piłat swoje wiedział. Początkowo chciał nawet zachować się jak człowiek prawa i sprawiedliwości - skoro nie widział w Jezusie żadnej winy, to chciał Go uwolnić. Lobby żydowskie bardzo jednak naciskało na Piłata, by ten ugiął się pod ich żądaniami. Żydzi (znający się na ludzkich słabościach) podpuszczali Piłata - sugerowali, że jeśli uwolni on Jezusa, to będzie to równoznaczne ze zdradą cezara, który rządził ówczesnym imperium. 

Piłat bał się - mówiąc kolokwialnie - stracić stołek. W konsekwencji własnego strachu i aby zachować posadę rzymskiego namiestnika Judei - wyparł się Prawdy.

Minęło dwa tysiące lat. Zmieniło się imperium, zmienił się cezar, zmienili się zarządcy podbitych obszarów, ale lobby... no cóż - wszyscy widzimy, że tutaj większych zmian nie ma.

W tym dniu szczególnie warto pamiętać w modlitwie o ludziach władzy (a właściwie namiestnikach) w podbitej Polsce. Niech przybędzie im wiary i odwagi!!! Przecież zarządcy obszaru nad Wisłą, podobnie jak Poncjusz Piłat, boją się narazić współczesnemu cezarowi, który jednym skinieniem palca może ich pozbawić sprawowanego urzędu.

Oby w chwilach próby - np. podczas głosowania nad ochroną życia - przypomnieli sobie słowa Jezusa: "Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie." (J 14,6)

sobota, 24 lutego 2018

Dyrektor Czeczenfilm: Za nic w świecie nie oddamy z trudem odzyskanego pokoju

Rozmowa z Biesłanem Terekbajewem, generalnym producentem Kompanii Filmowej Czeczenfilm.
Panie Biesłanie, oprócz pracy w Czeczenfilm pełni Pan szereg innych funkcji. Proszę opowiedzieć, czym się Pan zajmuje?

- Oprócz tego, że jestem generalnym producentem Kompanii Filmowej Czeczenfilm, przewodniczę Fundacji Wsparcia Rozwoju Kina Kaukazu Północnego, jestem członkiem Stowarzyszenia Filmowców Federacji Rosyjskiej i dyrektorem generalnym Północnokaukaskiej Kompanii Filmowej.

Pracuję jako reżyser, producent oraz aktor, gram w filmach, rozwijam kino czeczeńskie i północnokaukaskie. Marzę o tym, aby cały świat zobaczył, jak piękny jest Północny Kaukaz, jak wspaniali, mądrzy i dobrzy ludzie tu mieszkają oraz by coraz szersze rzesze ludzi poznały nasze niepowtarzalne obyczaje. 


Na ile znane jest kino czeczeńskie poza obszarem republiki? Skąd czerpiecie inspiracje? 

- W tej chwili pracujemy z moim kolegą Jewgenijem Czelcowem nad bardzo dużym projektem międzynarodowym. Po raz pierwszy od rozpadu ZSRR powstaje film produkcji rosyjsko-indyjskiej. Jest to „road movie" o przyjaźni trójki dzieci różnych narodowości i wyznania. To coś na kształt bollywoodzkiej produkcji, takiej z rozmachem. Film będzie dystrybuowany w Rosji, WNP, Indiach i pięćdziesięciu siedmiu krajach muzułmańskich. Można zatem mówić o swego rodzaju precedensie. 

czwartek, 18 stycznia 2018

Nowe szaty socjalizmu

Adam Schaff
Socjaliści nie dają za wygraną! Wracają ze wzmożoną siłą i nowym antydekalogiem. Klucz do zaplanowanych przez nich rozgrywek znajduje się w archiwum Telewizji Polskiej. Chodzi o nagranie z dnia 13 lipca 1989 roku. Większość Polaków kojarzy ten rok z upadkiem socjalizmu. Nic bardziej mylnego.

Archiwalny wywiad nie pozostawia złudzeń. Jest to zapis rozmowy z prof. Adamem Schaffem, ideologiem komunizmu. Nie kryje on przed dziennikarzem żalu, że kończy się pewna epoka. Jednocześnie z ogromną pewnością siebie dodaje: „Przewidująco współtworzyłem (…) taki wielki ruch międzynarodowy Socjalizm Przyszłości na Zachodzie, który zajmuje się sprawą nowej formy socjalizmu, który przyjdzie. Socjalizm, jako taki, na pewno nie zginie. Jak będzie wyglądał? Na pewno nie będzie wyglądał tak, jak wyglądał u nas (…). Otóż zajmujemy się tym, jak powinno być. I są ludzie, (…) którzy na świecie przygotowują się do tego nowego okresu, który przyjdzie na fali nowej rewolucji przemysłowej w najbliższym czasie (…).” 

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Boże Narodzenie 2017

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
życzę wszystkim, abyśmy doczekali wypełnienia proroctwa naszego wieszcza Cypriana Kamila Norwida:  

"(...) Ale czas idzie - Szlachty-Chrystusowej,
Sumienia głosu i wiedzy-bezmownej;  

Ale czas idzie i prości się droga...
Strach tym - co dzisiaj bać się uczą Boga."