czwartek, 17 maja 2018

Za wywiad z rosyjskim dyplomatą czeka mnie więzienie?

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Rosjankę, która brała udział w "działaniach hybrydowych przeciwko Polsce" (bardzo ogólny i dziwny zarzut, właściwie wszystko - a zatem nic - można pod niego podciągnąć). Oprócz tego cztery osoby objęto pięcioletnim zakazem wjazdu na terytorium Polski. Wszystkie pięć osób miały "podsycać animozje polsko-ukraińskie" (!!!???), m.in. w kwestii polityki historycznej.

PYTANIA OTWARTE: Dlaczego ABW nie robi tego samego w stosunku do Ukraińców promujących banderyzm i podważających zbrodnie OUN-UPA na Polakach? Dlaczego ABW nie dobrała się do red. Tomasza Sakiewicza, który otrzymał medal od Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (a więc bezpieki obcego państwa!!!)? Dlaczego ABW nie bierze na celownik Żydów (lub kogokolwiek innego) oskarżających Polaków o współudział w holokauście, a więc negujących polską politykę historyczną?
Dalej w komunikacie prasowym sugeruje się, że już wkrótce przerąbane będą też mieli niektórzy obywatele Polski. Hmm... Skoro Mateusza Piskorskiego wsadza się do więzienia "za promowanie celów Federacji Rosyjskiej" (przy jednoczesnym braku aresztowań tych, którzy promują cele USA i Izraela), to jaki los czeka taką dziennikarkę jak ja, która przeprowadzała wywiady m.in. z rosyjskimi dyplomatami (przecież oni jako dyplomaci promowali cele swojego kraju, a ja ten wywiad publikowałam pod swoim nazwiskiem!!!)? Co mnie czeka za to, że pisałam reportaże z podróży do Rosji? I wreszcie, jaka kara mnie dosięgnie za to, że mam przyjaciół w Rosji i nie traktuję Rosji jako największego wroga, a wręcz przeciwnie - szukam porozumienia z sąsiadem…?

Agnieszka Piwar

piątek, 4 maja 2018

Nie oglądajmy się na Amerykanów

Wywiad dla "Myśli Polskiej" z senatorem Maciejem Grubskim, przewodniczącym Polsko-Irańskiej Grupy Parlamentarnej. 

Publicznie opowiada się Pan za współpracą z Iranem i stanowczo staje w obronie Syrii, Palestyny i Sahary Zachodniej. To dość niepopularny kierunek, zważywszy na sojuszników Polski. Czy nie obawia się Pan, że podzieli los Mateusza Piskorskiego, któremu prokuratura postawiła absurdalne zarzuty? 

- Mam nadzieję, że żyjemy w kraju demokratycznym i zdanie obywatela – w tym parlamentarzysty, który ma trochę szerszy ogląd na sprawę – coś jeszcze znaczy. I mam nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji, w której panowie z ABW aresztują senatora Macieja Grubskiego za to, że wyraża swoją opinię na temat tego, co Polska powinna robić w relacjach z Iranem; jak Polska powinna się zachowywać w sprawie wojny w Syrii; jak Polska powinna reagować na holokaust Palestyńczyków; jak Polska powinna się zachowywać w kwestii Sahary Zachodniej okupowanej przez Maroko. Oczywiście idąc trochę pod prąd polskiej polityce zagranicznej staram się przekonywać, a nie narzucać swoje zdanie. Przekonywać do tego, że Polska powinna stawać po stronie tych, którzy są dzisiaj krzywdzeni.

sobota, 28 kwietnia 2018

Alfie Evans ofiarą satanistów z ONZ

Każdy normalny człowiek (niezależnie od religijnego światopoglądu) jest wstrząśnięty tym, co spotkało brytyjskiego chłopca Alfiego R.I.P. i jego najbliższych. Przerażająca prawda jest taka, że Alfie to nie pierwsza (i nie ostatnia!) ofiara systemu, który nam wszystkim - także Polsce - podstępem narzucono za przyzwoleniem kolejnych rządów (sic!). 

Nie, nie przewidzieliście się! Ten system - w którym zgodnie z "prawem" dobija się niewinnego, tylko dlatego, że nie jest w pełni zdrowy - dotyka nas wszystkich. Chodzi o Agendę na rzecz Zrównoważonego Rozwoju 2030 zawierającą Cele Zrównoważonego Rozwoju, która została przyjęta przez wszystkie 193 państwa członkowskie ONZ Rezolucją Zgromadzenia Ogólnego 25 września 2015 roku w Nowym Jorku. 

Cele Zrównoważonego Rozwoju zawierają 17 punktów, a każde państwo członkowskie musi je u siebie bezwzględnie wdrożyć do 2030 roku. Alfie jest ofiarą punktu nr 3., który głosi: "Zapewnienie wszystkim ludziom w każdym wieku zdrowego życia oraz promowanie dobrobytu". Reasumując: W tym świecie, który narzucili nam sataniści z ONZ trzeba eliminować ludzi, którzy nie mają idealnego zdrowia. Niech Alfie czuwa nad nami z Nieba, a jego męczeńska śmierć wyprowadzi dobro i otworzy ludziom oczy...

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Akt oskarżenia wobec Mateusza Piskorskiego

Po prawie dwóch latach od aresztowania Mateusza Piskorskiego prokuratura przedstawiła mu akt oskarżenia. Według medialnych doniesień polityk miał m.in. promować cele Federacji Rosyjskiej i prowokować antypolskie nastawienie u Ukraińców oraz antyukraińskie postawy wśród Polaków. Piskorski miał za to brać pieniądze od Rosjan. W tle przewijają się też Chiny.
I co? Myślicie, że żyjemy w państwie prawa i sprawiedliwości? Nic bardziej mylnego. Gdyby tak było, to analogiczne zarzuty prokuratura postawiłaby całej armii polskich (?) polityków, którzy promują cele USA i Izraela; prowokują antyrosyjskie nastawienie wśród Polaków i antypolskie wśród Rosjan; i wreszcie - robią to dla konkretnych korzyści finansowych.
Reasumując: JEDEN Piskorski siedzi "za Rosję". DZIESIĄTKI (SETKI?) polityków cieszą się wolnością, wygodnymi posadami i pokaźnym kontem bankowym, bo sprzedali Polskę w imię amerykańskich i żydowskich interesów. Coś mi się wydaje, że sprawa Piskorskiego ma przykryć tych pozostałych.

piątek, 20 kwietnia 2018

O banderyzmie, bombardowaniach Syrii, otruciu Skripala, itp...

Tacy ludzie jak dr Lucyna Kulińska i red. Piotr Korczarowski sprawiają, że jestem szczęśliwa, bo wiem, że Polska nie zginęła. Wielkie dzięki za zaproszenie do najlepszej telewizji w tym kraju. Ogromny dla mnie zaszczyt wystąpić w takim gronie. Szczegóły pod LINKIEM: https://www.youtube.com/watch?v=xuiQVhCiFbA

UWAGA: Tematy mocne i niepoprawne - nie usłyszycie tego gdzie indziej. O banderyzmie na Ukrainie, bombardowaniach w Syrii, otruciu Skripala i wielu innych sprawach - bez cienia cenzury.

Ps. Osoby znające mnie osobiście mogą być nieco zaskoczone brakiem mojego gadulstwa na wizji. Wyjaśnienie tego niecodziennego zjawiska jest bardzo proste - Pani Kulińska jest tak mądra i ma tyle ważnych spraw do przekazania, że sama wolałam jej posłuchać niż wchodzić w słowo :)

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Jedziemy do Syrii. Chcemy pokazać światu prawdę o wojnie i terroryzmie

Udało się - mamy wizy dziennikarskie do Syrii i możemy jechać realizować reportaż - film dokumentalny pod tytułem "Casus belli". 

Wiza ważna jest miesiąc, więc nie mamy dużo czasu na zebranie niezbędnego minimum potrzebnego nam na wyruszenie. Czy pomożesz nam w stworzeniu wolnego od propagandy materiału o wojnie w Syrii?

Od kilku lat z niepokojem dostrzegamy jednostronny przekaz medialny w Polsce dotyczący tragedii jaka rozgrywa się na terenie Syrii. Zdecydowana większość mediów (od państwowych po prywatne) przekonuje swoich odbiorców, że trwa tam „wojna domowa”, tj. „antyrządowa opozycja” walczy z „reżimem prezydenta Asada”. Tymczasem mamy poważne podstawy twierdzić, że tego typu narracja jest ordynarną manipulacją, mającą przykryć prawdziwe oblicze agresorów i ich intencje.

Dlaczego media w naszym kraju (przecież Polska pozostała neutralna) dołączyły do chóru zachodniej propagandy? Możemy się tylko domyślać. Jednak naszym celem nie jest stawianie siebie w roli sędziów. Chcemy skupić się na tym, aby dać przykład – jak walczyć o prawdę na temat Syrii! Pragniemy także pokazać dobre strony polsko-syryjskiej współpracy, w tym zaangażowanie Polaków w pomoc Syryjczykom oraz otwartość strony syryjskiej na współpracę z Polską przy odbudowywaniu zniszczonego wojną kraju. 

piątek, 30 marca 2018

Sąd nad Jezusem, Poncjusz Piłat i namiestnicy podbitej Polski

W Wielki Piątek jakoś szczególnie myślę o ludziach władzy w Polsce - czołowych politykach, prezesie, szefach rozmaitych polskojęzycznych służb wywiadowczych. Ich sytuacja przypomina mi położenie Poncjusza Piłata.

Piłat swoje wiedział. Początkowo chciał nawet zachować się jak człowiek prawa i sprawiedliwości - skoro nie widział w Jezusie żadnej winy, to chciał Go uwolnić. Lobby żydowskie bardzo jednak naciskało na Piłata, by ten ugiął się pod ich żądaniami. Żydzi (znający się na ludzkich słabościach) podpuszczali Piłata - sugerowali, że jeśli uwolni on Jezusa, to będzie to równoznaczne ze zdradą cezara, który rządził ówczesnym imperium. 

Piłat bał się - mówiąc kolokwialnie - stracić stołek. W konsekwencji własnego strachu i aby zachować posadę rzymskiego namiestnika Judei - wyparł się Prawdy.

Minęło dwa tysiące lat. Zmieniło się imperium, zmienił się cezar, zmienili się zarządcy podbitych obszarów, ale lobby... no cóż - wszyscy widzimy, że tutaj większych zmian nie ma.

W tym dniu szczególnie warto pamiętać w modlitwie o ludziach władzy (a właściwie namiestnikach) w podbitej Polsce. Niech przybędzie im wiary i odwagi!!! Przecież zarządcy obszaru nad Wisłą, podobnie jak Poncjusz Piłat, boją się narazić współczesnemu cezarowi, który jednym skinieniem palca może ich pozbawić sprawowanego urzędu.

Oby w chwilach próby - np. podczas głosowania nad ochroną życia - przypomnieli sobie słowa Jezusa: "Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie." (J 14,6)